|
Największe krajowe media komentują wczorajszy komunikat Głównego Urzędu Statystycznego. Przedstawione dane potwierdzają niewesołą prawdę - inflacja dawno zjadła przyobiecane podwyżki.
Gazeta Wyborcza w artykule zatytułowanym "Pensja w górę, w kieszeni mniej" informuje, że co prawda średnia pensja w grupie przedsiębiorstw po raz pierwszy przekroczyła 4 tys. zł, ale kupić można za nią mniej niż rok temu. Od wielu miesięcy wzrost wynagrodzeń nie chroni przed inflacją, czyli płace realnie spadają. GUS podał wczoraj, że średnia płaca była o 4,4 proc. wyższa niż rok wcześniej. A inflacja w grudniu wyniosła 4,6 proc. Dane o płacach pochodzą z tzw. sektora przedsiębiorstw. Dotyczą 5,5 mln osób pracujących w przemyśle, budownictwie, usługach. Tej comiesięcznej statystyce umykają zarówno firmy zatrudniające do dziewięciu osób, jak i budżetówka oraz sektor finansowy. Kwartalnych danych dla całej gospodarki GUS jeszcze nie podał, ale tam tendencje są podobne...
Więcej... http://wyborcza.pl/1,75478,10991647,Pensja_w_gore__w_kieszeni_mniej.html#ixzz1jsT5Mkc9
Również Rzeczpospolita w artykule zatytułowanym "Inflacja zjada płace" komentuje wczorajszy komunikat GUS:
Według GUS w grudniu średnia pensja w przedsiębiorstwach wyniosła 4015 zł i była o 4,4 proc. wyższa niż rok temu. Jednak inflacja w tym okresie wyniosła 4,6 proc. Realnie więc płace spadły. Od 1999 r. tylko trzy razy mieliśmy do czynienia z sytuacją, gdy wynagrodzenia w firmach nominalnie rosły wolniej niż inflacja, co oznacza, że realnie spadały. Ale niski wzrost realny oznacza także, że płace wielu pracowników nie nadążają za wzrostem cen. Różnice w zarobkach pomiędzy różnymi grupami zawodowymi wynoszą 100 procent.
Więcej... http://www.rp.pl/artykul/706205,794407-Inflacja-zjada-place.html
Media alarmują realny spadek wynagrodzeń w przedsiębiorstwach na podstawie komunikatu GUS za rok ubiegły. Tymczasem siła nabywcza naszych uposażeń spada od 2009 roku - od wprowadzenia zamrożenia płac w sferze budżetowej. Inflacja w tych latach kształtowała się na podobnym poziomie. Obiecana więc przez premiera, niemal wyrwana z gardła ministra finansów 300 złotowa (brutto) podwyżka w zasadzie zrekompensuje zaledwie częściowo spadek wartości realnej uposażeń służb mundurowych. (jp) 
|